Taktyka tekstów, copywriting sprzedażowy pisanie ofert sprzedażowych

Skuteczny sposób na zwiększenie sprzedaży i zasięgów w branży e-commerce!

Jak sprzedawać więcej i w całkowicie naturalny sposób zwiększyć zasięgi w Internecie? Pytania tendencyjne, ale zwłaszcza w pandemii – mocno na czasie. 

Wystarczy jeden sposób na to, aby powyższe wartości powirowały w niedługim czasie w górę. W kontekście budowania content’u witryny masz szansę stać się liderem w swojej branży! Sposób na zwiększenie sprzedaży i zaangażowanie klientów, który za chwilę przedstawię, wywodzi się z marketingu relacyjnego.

Mimo dostępności do wiedzy przedsiębiorcy z jakiegoś powodu nie idą z duchem marketingu relacyjnego. A szkoda. Co więcej, przeważająca część sprzedawców w branży e-commerce, korzysta z archaicznych rozwiązań, które funkcjonowały skutecznie kilka lat temu. Na myśli mam konkretnie powielanie opisów oferty produktowej, sprzedażowej oraz klepanie niczym niewyróżniających się treści. Typowy marketing transakcyjny.

I tu zaczynają się schody. Z jednej strony masz ofertę, która niczym się nie wyróżnia na tle konkurencji. Z drugiej, brak pomysłu – jak to zmienić, by powalczyć o zwiększenie zysków.

Marketing relacyjny zakłada, że zysk to nie tylko sprzedaż zakończona transakcją. Zysk wypracowujesz poprzez skupienie się na budowaniu relacji z klientem. Budujesz zaangażowanie i zaufanie. Skupiasz się na aspektach ułatwiających klientowi życie lub rozwiązaniu, które wprost „załatwi” jego problem. Wymaga to także personalizacji oferty. Personalizacja natomiast to nic innego, jak dopasowanie treści oferty oraz reklamy do klienta.

 

Czy zadałeś sobie kiedyś pytanie, jak widzi ofertę twój potencjalny klient?

A jak Ty się czujesz, kiedy wchodzisz na 10 stronę internetową w poszukiwaniu produktu i we wszystkich platformach widzisz ten sam opis? Nie dość, że nie znajdujesz potrzebnych informacji, to jeszcze na każdej z tych stron powielają się te same błędy.

Co w takim momencie przekonałby Cię do zakupu w danym sklepie?

  • Rozpoznawalność firmy w internetach?
  • Koszty dostawy?
  • A może promocja?
  • Co to będzie?

Czy nie kojarzy Ci się to z zupełnie przypadkowym zakupem? Bo mi bardzo. Dzisiaj kupuję, jutro nawet nie pamiętam, co to był za sklep. Jedna z setek takich samych stron, oferujących te same produkty w podobnych cenach. Grafika też jakaś podobna, nikt mnie niczym nie zaskoczył, nie przykuł mojej uwagi. NICZYM MNIE NIE UJĄŁ. Nie wyróżnił się nawet na tyle, bym zapamiętała logo. Dosłownie NIC Z TEJ STRONY NIE KRZYCZY – WRÓĆ DO MNIE! POLEĆ MNIE! JESTEM DLA CIEBIE!

Bez względu na to, czym handlujesz, czy chciałbyś, aby twój potencjalny klient traktował w taki sam sposób właśnie Ciebie? Bezimiennie, nieciekawie i bez szansy na ponowny zakup? Ja bym nie chciała.

Napiszę Ci, na czym by mi jako sprzedawcy na pewno zależało. I tu dochodzimy do oferowanej metody marketingu relacyjnego.

 

Jak sprawić, żeby klienci uwielbiali moją ofertę i chcieli kupować?

We wstępie obiecałam Ci, że poznasz w tym wpisie sposób „na klienta”. Nie wykluczone, że po części domyślasz się już, o co chodzi. Marketing relacyjny to pojęcie dość szerokie, ale jego elementy można całkiem efektywnie zastosować w branży e-commerce. Rozmawiając ze sprzedawcami (zresztą sama nim jestem od 2009 roku) poznaję bieżące problemy branży. Mam taką refleksję, że kto pójdzie konsekwentnie w kierunku komunikacji relacyjnej, ten wygra internety! Rozejrzyj się po konkurecji – niektórzy już stosują podobną strategię.

Większość ofert produktowych w sieci, skopiowana jest z jednego źródła. Zazwyczaj jest to hurtownia lub opis producenta. Co bardziej rozgarnięte firmy wiedzą, że takie rozwiązanie zaniża im lotność strony w Google. Powielanie opisów wpływa także na koszty pozycjonowania. W sieci jest po prostu TO SAMO i coraz trudniej taką treść pozycjonować.

Wielu nie patrzy szerzej. Wielu sprzedawców nie wie, że komunikacja marketingowa odgrywa szalenie ważną rolę w funkcjonowaniu marki. Że komunikacja nie sprowadza się do publikacji zimnego posta w social mediach, ale zaczyna się dokładnie w miejscu, gdzie prezentują swój produkt.

Mentalny proces zakupu rozkłada się na czynniki pierwsze. Strona od pierwszej sekundy styku odgrywa ogromną rolę w sprzedaży i nie ogranicza się do suchego opisu i zdjęcia. Takie metody były skuteczne 10-15 lat temu. Kiedy klient chodził za produktem, bo go potrzebował. Kiedy na rynku nie było dużego wyboru, kiedy cena nie grała aż takiej roli – bo jak coś było, to się brało!

Jak sprawić, żeby klienci kupowali? Właśnie odpowiedziałam na część pytania. Łapiesz?

Jeśli chcesz sprzedawać szerszej grupie, niż znajomym pomyśl, jak możesz pomóc swojemu klientowi. Bez względu na to, czy sprzedajesz sukienki, buty, czy jest to siatka do zabezpieczeń – Twoja oferta ma kluczowe dla klienta znaczenie i to znaczenie PO PROSTU MUSISZ POKAZAĆ W TREŚCIACH. 

Począwszy od opisu firmy, poprzez jej misję oraz motto. Kończąc na każdym produkcie, z którego wyrzucisz powielany shit-opis. Którego treść zaciekawi odbiorcę, zatrzyma go dłużej na stronie. Zaintryguje, nakłoni do zadawania pytań, do refleksji. Do podzielenia się treścią z bliskimi.

Treść, która pozwoli klientowi poczuć się zrozumianym. Treść, która buduje poczucie bezpieczeństwa – no kurcze! Ten sklep dobrze wie, dlaczego potrzebuję tej lalki!

Chodzi o to, by Twój klient poczuł, że nie chcesz mu wciskać kolejnego badziewia. Najlepiej, aby doświadczał wymiernych korzyści, jakie oferujesz mu w zamian za jego pieniądze. Jeśli chcesz sprzedawać, musisz to robić autentycznie i z wiarą w swoją ofertę. Wierząc w produkt, rozumiejąc go, zaserwujesz klientowi dokładnie to, czego on potrzebuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *